20 maja 2012 Imieniny: Zarejestruj się  |  Zaloguj się  |  Prywatność

Rowerowa reanimacja

Autor artykułu: Bartłomiej Kowalski, ostatnia aktualizacja: 2011-02-14 17:17:56

Okres zimowy to dla większości rowerów czas spoczynku. Natomiast kiedy przychodzi wiosna jednośladów przybywa jak grzybów po deszczu. Jednak przed rozpoczęciem rowerowych wojaży należy maszynę odpowiednio przygotować do sezonu. Co ważniejsze, najistotniejsze czynności można wykonać we własnym zakresie.

Z chwilą kiedy śnieg na stałe znika chodników, a słońce daje sygnały, że nadchodzi wiosna serwisy rowerowe przeżywają oblężenie. Skutek jest taki, że nawet na sprawdzenie roweru trzeba poczekać nieraz kilka dni. Jednak jeśli rower jest sprawny to nie trzeba za każdym razem oddawać go do serwisu. Najważniejsze przygotowanie jednośladu do sezonu można wykonać we własnym zakresie. I wcale nie potrzeba do tego specjalistycznego sprzętu czy dużych pieniędzy. Wystarczy odrobina czasu, chęci i kilka podstawowych narzędzi. Cały proces można podzielić na kilka etapów: mycie, czyszczenie, regulacje i smarowanie.

Mycie i czyszczenie

To jest etap, którego nie można pominąć. Zanieczyszczony rower poza tym, że gorzej wygląda to i pracuje mniej efektywnie. Podczas jazdy da się usłyszeć drobiny piasku zgrzytające między łańcuchem a zębatkami lub charakterystyczne skrzypienie zaniedbanego łańcucha. Radą na skrzypienie jest smar, ale jak tu smarować brudny łańcuch czy zębatki? Dlatego na początku należy cały rower umyć i wyczyścić.

Coraz modniejszym rozwiązaniem jest wykorzystanie do tego celu myjki wysokociśnieniowej. Niestety nie jest to najlepsze rozwiązanie. Wylatująca pod dużym ciśnieniem z lancy woda poza tym, że świetnie oczyszcza ramę i koła z trudnych do usunięcia zabrudzeń to dostaje się również w miejsca uszczelnione (np. piasty). Efekt jest taki, że razem z wodą przedostają się tam inne zanieczyszczenia, jak choćby drobinki piasku. Najlepsza do mycia roweru jest tradycyjna woda z płynem do mycia naczyń oraz gąbka i szczotka. Można skorzystać również z domowego prysznica lub węża ogrodowego. Jeśli rower od dawna nie był myty to mocno przyklejonego błota za pomocą wody i gąbki nie uda się usunąć. Warto wówczas użyć szczotki. Na rynku dostępne są specjalne szczotki do mycia roweru. Ich specjalny kształt umożliwia łatwe dotarcie do trudniej dostępnych miejsc. Oczywiście jeśli akurat takich akcesoriów nie ma pod ręką można wykorzystać zwykłą szczotkę o stosunkowo miękkim włosiu (sprawdzają się tradycyjne szczotki do mycia butelek). Szczotka znacznie ułatwia mycie kół. Twardość włosia może być istotna ze względu na lakier, który z gorszych jakościowo ram może odpryskiwać podczas szorowania. Aby uniknąć zacieków rower należy wytrzeć do sucha szmatką.

Trochę inaczej sprawa wygląda z łańcuchem oraz przednią i tylną zębatką (wielotrybem). Łańcuch najwygodniej myć, gdy jest całkowicie zdjęty z roweru. Nie ma jednak takiej konieczności. Można go umyć partiami zdejmując z przednich lub tylnych zębatek. Do mycia łańcucha należy wykorzystać benzynę ekstrakcyjną, która dobrze rozpuści brud zmieszany ze środkiem smarnym. Najlepiej nalać benzyny do starej nieużywanej miski, zanurzyć w niej łańcuch i rozpocząć czyszczenie za pomocą szczotki (świetnie sprawdza się szczoteczka do zębów). W przypadku zębatek i przerzutki przyda się szczotka z nieco dłuższym włosiem. Niestety nie każdy element da się zanurzyć w misce. W takiej sytuacji można wykorzystać płyn do mycia silników, który sprzedawany jest często w butelkach ze spryskiwaczem.

Ciąg dalszy.